Aby być harcerzem trzeba być dzieckiem. Nawet instruktorzy muszą mieć pozostałości z wcześniejszych lat, choć nie dlatego, żeby zachowywać się jak 12 latkowie i pląsać bez opamiętania w miejscach publicznych. Przede wszystkim chodzi o ROZUMIENIE.

Może jesteś jeszcze na etapie szkoły. Jeśli nie, to przypomnij sobie- 45 minut lekcji, 10 minut przerwy i znów siedzisz w ławce słuchając wykładu. Nie będę się rozwodził na temat naszego systemu edukacji, bo nie taka moja rola. Ale wniosek jest na pewno bardzo widoczny

Dzieci mają mało ruchu

Pracując z zastępowymi i młodymi drużynowymi pojawia się zawsze ten sam problem, wyrażany w krótkim zdaniu „Harcerze na zbiórce nie słuchają”. Podczas wizytowania drużyn słyszę również zdanie „Ja wam zbiórkę przygotowuję a Wy jak się odwdzięczacie?!”.

Zacznijmy więc od początku.

Przy okazji zapraszam również do wcześniejszego artykułu Dobra zbiórka krok po kroku.

Zbiórka harcerska to nie lekcja szkolna

Niby takie oczywiste, ale w praktyce jest różnie. Po wielu godzinach spędzonych w ławce i słuchania wykładów na tematy pozornie nieprzydatne w życiu codziennym, nasi harcerze chcą przygody. Chcą odkrywać, bawić się, doznawać, miło spędzać czas. Trudno jest to osiągnąć wyłącznie słuchając tego co ma nam do powiedzenia kadra. Dlatego, zwłaszcza wśród harcerzy nie ma miejsca na wykład. Ta forma nie jest przestarzała- jest nadużywana. Dlatego apeluję do wszystkich osób prowadzących zbiórki

wyrzućcie ze swoich głów pracę WYKŁADEM

Wyobraźcie sobie, że taka forma nie istnieje. A potem wymyślcie lepszą.

Ucz przez zabawę

„Ale jak mam zrobić ciekawą zbiórkę o historii ZHP, skoro to tylko suche fakty?” „Alfabetu Morse’a nie da się zrobić ciekawie- przecież najpierw muszę harcerzy wprowadzić  w temat!” „Symbolika to przecież tylko może być wyjaśniona słownie!” BŁĄD.

Jak więc zrobić, by harcerze uczyli się z przyjemnością?

  1. „Przemyć” wiedzę w zabawie. Po co zaczynamy zbiórkę od słów „dzisiaj dowiemy się” albo „nauczę was”. Zorganizuj grę która nie tylko wprowadzi, ale przede wszystkim poprowadzi do zdobycia wiedzy!
  2. Rozbudź ciekawość. Pewnie wiesz to po sobie- kiedy coś Cię ciekawi, chętniej dowiadujesz się więcej na dany temat. Zbiórka musi być jak dobra książka- wciąga na początku i sprawia, że nie chcemy by się już skończyła. Wspaniałe przygody zawsze zaczynają się od tajemnicy.
  3. Eksperymentuj z formami pracy. Nie ograniczaj się do puzzli z Krzyżem Harcerskim porozrzucanych po szkole. Myśl szerzej. Fajny plik znalazłem kiedyś na stronie http://lodzgorna.zhp.pl/wp-content/uploads/downloads/old/dla_druzynowego/poradniki/harcerskie_formy_pracy.pdf
  4. Pozwól na ruch. Niech każdy ma prawo zmienić swoje miejsce. Niech wymaga tego zbiórka! Albo jeszcze lepiej! Wprowadź zasadę, że po każdych 10 minutach zbiórki każdy ma przesiąść się w dowolne miejsce w harcówce. I od razu wszyscy lepiej się poznają 😉
  5. Nie karz za złe zachowanie, ale nagradzaj za dobre. System kar i nagród wciąż ewoluuje. Myślę, że kiedyś rozpiszę się na ten temat, jednak z mojego doświadczenia wiem, że nagrody działają lepiej niż kary. Temat na dobrą dyskusję instruktorską.

Z premedytacją nie daję tu gotowych rozwiązań, choć mógłbym. Zachęcam więc do odkrywania, poszukiwania i eksperymentowania, bo czy nie tego właśnie mamy uczyć harcerzy? Wymagajmy, jednak przede wszystkim od siebie 🙂

„Jeśli chcesz zbudować statek, nie zwołuj ludzi, aby zbierali drewno, nie organizuj im prac, ale naucz ich tęsknić za bezkresem oceanu”

Antoine de Saint-Exupery

Źródło zdjęcia: hm. PL W. Grzelak, hm. PL P. Rządca „Drużyna i ja. Podręcznik drużynowego drużyny harcerskiej w szkole podstawowej”,  wydanie III, Wydawnictwo Harcerskie „Horyzonty”, Warszawa 1970, s. 15.

Reklamy