skauciak POZNAJ SIEBIE

Samotne podróżowanie pozwoliło mi na sprawdzenie tego, jaki jestem, przemyślenie swoich życiowych wyborów i naładowanie akumulatorów do pracy harcerskiej i nie tylko. Jako, że moje wypociny kieruję przede wszystkim do młodzieży, nie namawiam do dalekich wędrówek w samotności. Dookoła nas czają się różne niebezpieczeństwa, na niektóre nie mamy wpływu w żadnym stopniu i pozostanie z nimi sam na sam może być katastrofalne w skutkach. Kiedy wracałem z autostopowej podróży z Rzymu utknąłem gdzieś we Włoszech, wokół mnie rozpościerały się pola i autostrady a od najbliższego domu zamieszkałego przez jakichkolwiek ludzi dzieliło mnie co najmniej 5-6 kilometrów poprzez rowy, autostradę i metalowe ogrodzenia dróg szybkiego ruchu. Sytuacja była naprawdę kiepska zwłaszcza, że kończyła mi się woda, temperatura przekraczała 40 stopni Celsjusza  a przez duże drogi nie wolno chodzić pieszo, bo jest to naprawdę niebezpieczne. Koniec końców, z zawrotami i bólem głowy oraz lekkim odwodnieniem dotarłem do jakiejś rodziny która uzupełniła moje zapasy wody i podwiozła mnie gdzieś, gdzie mogłem złapać autostop.

Harcerz, który nie zna sam siebie, jest trochę jak pisklę, które dopiero co opuściło bezpieczną skorupkę jajka. Poznasz go po tym, że słońce zawsze za mocno razi go w oczy, latem strasznie mu gorąco a zimą- zimno, podczas deszczu moknie najbardziej i czeka aż ktoś powie mu co zrobić żeby wyschnąć. Bierze na 14-dniowy obóz tyle par bielizny ile trwa wyjazd, buty go obcierają, albo, co gorsza nabawił się odbicia stopy skutkującego okropnym bólem podeszwy stóp, jest wiecznie przyklejony do ekranu telefonu, chodzi w brudnych ubraniach, bo nie potrafi sobie ich wyprać…  Jeśli choć jedna z wymienionych rzeczy dotyczy i Ciebie to znaczy, że masz jeszcze coś w sobie z pisklęcia. Ale to żadna ujma, jeśli jesteś tego świadomy i podejmujesz próby uzupełnienia braków swojej zaradności. Cieszę się, jeśli to ja zwróciłem Ci uwagę na któryś z problemów 😉 Gorzej, jeśli pozwalasz, by Twoje słabostki pozwoliły całkiem Tobą zawładnąć.

Zanim więc wybierzesz się w drogę, przede wszystkim poznaj siebie. Przygotuj się do wyjazdu z drużyną, zastępem czy też rodziną tak, by Twoje nieprzygotowanie nie sprawiło komuś problemu. Nikt przecież nie chce być ciężarem, a nieprzygotowany piechur może skutecznie uprzykrzyć niejeden wypad. Ale jak poznać siebie, zapytasz? O tym w następnym odcinku! 😉

Reklamy